| 2010/07/29 | ||||||||||
|
||||||||||
|
udostępnij | |||||||||
Ukradzione bezczelnie z Martusiowego fotobloga.
Leksi, Maja, Ja i Marti ;)
Korzystając z okazji, że siedzę sobie w Białymstoku i mam laptopa, dodaję notkę. Podróż PKSem była tragiczna. Myślałam, że nie dam rady, było zimno i niewygodnie.
Dostałam książkę więc mam co robić. Jutro rano jedziemy na mazury. I suprajs? Jest tam internet!
Będzie fajnie ;)
Trzymajcie się .
Przy odrobinie szczęścia, jego życie legnie w gruzach. Będzie myślał, że za drzwiami w jego ulubionych barach, faceci w czerwonych koszulach mają potężnego kopa od czegoś, czego on nigdy nie pozna.